Rozdział 2
Selena Obudziłam się gdy byliśmy już niedaleko Londynu. Było ciemno,ale widoczne były wszystkie gwiazdy na niebie. W tle leciała cicha muzyka w radiu,której towarzyszyła nasza cisza. -Jak się spało księżniczko?-usłyszałam zza pleców głos brata. Uśmiechnęłam się i lekko go uderzyłam w ramię na co on oczywiście zaczął udawać,że ten gest go bolał. Kocham swojego brata jest taki opiekuńczy,a zarazem dziecinny. Uwielbiałam z nim spędzać czas. Nigdy nie mieliśmy go za wiele. Spojrzałam na zegarek,który znajdował się na nadgarstku. Było już grubo po 23,a mimo to nie byłam śpiąca. Dopiero teraz zauważyłam,że na szybach zaczęły pojawiać się krople deszczu. -Witamy w Londynie.-ponownie usłyszałam głos brata. Klasnęłam uradowana w dłonie. Z zaangażowanie obserwowałam obraz,który znajdował się na oknem. Po krótkiej chwili znaleźliśmy się pod dużym domem w centrum. Otworzyłam szeroko oczy i spojrzałam na brata pokazując palcem wskazującym na dom. -...